Mistrz i Małgorzata - streszczenie
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
2. Poncjusz Piłat

Piłat ma atak migreny i bardzo cierpi. Przyprowadzony zostaje do niego Jeszua Ha-Nocri, człowiek skazany przez Sanhedryn na śmierć, Piłat ma wydać ostateczny, prawomocy wyrok. Jeszua robi wrażenie zalęknionego. Zaprzecza, jakoby zamierzał zburzyć świątynię jerozolimską. Twierdzi, że to Mateusz Lewita chodzi za nim i zapisuje to, czego Jeszua nie powiedział, a ludzie potem to powtarzają. Procurator jest coraz bardziej zmęczony, marzy o tym, żeby znaleźć się w swojej komnacie, ukoić obolałą głowę w zimnej wodzie, przywołać swojego psa; pomyślał nawet o truciźnie. Wszystkie te myśli – ku zdziwieniu Piłata – odgadł Jeszua.

Na zapytanie Piłata, czy Jeszua jest wielkim lekarzem, Ha-Nocri odpowiedział przecząco. Wszystkich myśli Piłata Jeszua domyślił się ze sposobu jego zachowania. Jeszua zaprzeczył także, jakoby miał w tryumfalnym pochodzie wjechać na ośle do Jeruszalaim. Przedstawia także podstawę swojego nauczania – wszyscy ludzie są dobrzy, a ich złe postępowanie da się zmienić. Piłat już ma zamiar ułaskawić Jeszuę i umieścić go w swojej prywatnej rezydencji, gdy na nadesłanym pergaminie, zawierającym oskarżenie Jeszui odnajduje pewien znaczący szczegół. Jest to oskarżenie o obrazę majestatu. Jeszua potwierdza, że mówił Judaszowi z Kiriatu, że nadchodzi czas, kiedy nie będzie władzy cesarskiej ani żadnej innej. Po tych słowach Jeszui Piłat nie ma wyboru i zatwierdza wyrok śmierci. Skazany miał zostać stracony na Nagiej Górze.

Po wyprowadzeniu Jeszui Piłat spotyka się z przewodniczącym Sanhedrynu, arcykapłanem Józefem Kaifaszem. Pyta się go, którego z więźniów ma uwolnić z okazji Święta Paschy – Bar Rawana czy Ha-Nocri? Kaifasz domaga się uwolnienia Bar-Rawana, mimo wstawiennictwa Piłata za Jeszuą. Po spotkaniu Piłat wychodzi do tłumów i ogłasza wyrok.

3. Dowód siódmy

Profesor skończył swoją opowieść. Berlioz doszedł do wniosku, że cudzoziemiec jest obłąkany. Profesor oświadcza, że w Moskwie zamierza zatrzymać się w mieszkaniu Berlioza przy ul. Sadowej oraz próbuje przekonać poetów do uwierzenia chociażby w istnienie diabła, skoro w istnienie Boga uwierzyć nie chcą. Profesor twierdzi, że istnieje na to dowód siódmy, który zaraz zostanie Berliozowi przedstawiony. Berlioz postanawia zadzwonić do biura turystyki zagranicznej i zawiadomić, że przybyły właśnie z zagranicy konsultant znajduje się na Patriarszych Prudach w stanie zdecydowanie odbiegającym od normy. Gdy literat chciał przejść przez ulicę po szynach tramwajowych do znajdującej się po drugiej stronie budki, zauważył nadjeżdżający tramwaj, poślizgnął się i upadł na szyny. Kobieta-motorniczy szarpnęła hamulcem, ale nie zdążyła wyhamować. Tramwaj najechał na Berlioza i na bruk wypadł okrągły ciemny przedmiot. Była to odcięta głowa Berlioza.

Oznacz znajomych, którym może się przydać

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 -  - 13 -  - 14 -  - 15 -  - 16 -  - 17 -  - 18 - 


  Dowiedz się więcej
1  „Mistrz i Małgorzata” - znaczenie motta powieści
2  Charakterystyka postaci biblijnych w „Mistrzu i Małgorzacie”
3  Charakterystyka Małgorzaty



Komentarze
artykuł / utwór: Mistrz i Małgorzata - streszczenie


  • Jak można w ogóle "Zmierzch" przyrównywać do klasyki literatury rosyjskiej?! Oczywiste jest, ze "Mistrz i Małgorzata" to zupełnie coś innego, głębszego. Wkońcu autor nie jest byle kim.
    fov ()

  • książka jest naprawdę interesująca, szkoda że nie mam czasu jej przeczytać do końca i musze czytać to streszczenie. napisana z humorem, fajnie ukazuje to jak diabel zwodzi ludzi i robi sobie z nich zabawki doprowadzając do różnych szaleństw... (A Jeszua to hebrajskie imię Jezusa, tak dla wyjaśnienia osobie poniżej)
    Czarny kapturek (dotife_ff {at} wp.pl)

  • coż... zabralam sie za ksiazke z powodu pisania matury z polskiego... streszczenie pomoglo mi jednak w pelnym zrozumieniu lektury gdyz w pewnych momentach sie gubilam.. niestety. na klasowke trzeba znac wszystkie szczegoly wiec opracowania sa wielce pomocne. dziekuje ;-D
    sylwia (kornwalia17 {at} wp.pl)

  • Uwielbiam tę książkę, po raz pierwszy przeczytałam ją w podstawówce, ale dopiero teraz doceniam jej " prawdziwy" urok. Książka jest naprawdę głęboka- w przeciwieństwie do np.: " Zmierzch"( przeczytałam z ciekawości- teraz żałuję:P)
    Anneka (akina1993 {at} interia.pl)

  • Książka jest świetna. A streszczenia są albo dla maturzystów, albo dla zwyklych leniwych nieuków ;p Pozdrowienia dla tych co chęciami do nauki nie grzeszą;p
    J. (justynadobrosz0904 {at} interia.pl)

  • Opowiadacie brednie! trzeba być choć poprostu trochę inteligentnym aby zrozumieć tą książkę! i wcale nie trzeba się odurzać! Ale jak jedyną książką przeczytaną jest lektura z podstawówki i ewentualnie harry potter to niestety tak jest...
    Matthew (robakg21 {at} wp.pl)

  • Jest to pierwsza książka, której kompletnie nie zrozumiałem... Po przeczytaniu kilku rozdziałów trafiłem do tego serwisu, żeby się dowiedzieć, o co chodzi - wyrazy szacunku za profesjonalizm ! W dodatku zaoszczędziło mi to dalszej lektury. :-) Dlaczego Woland jako dowód na istnienie Jezusa przytacza opowieść o Jeszua Ha-Nocri i Piłacie, skoro Jezus w ogóle tam nie występuje ? Dlaczego ginie Berlioz - tylko dlatego, że nie chce się dać przekonać Wolandowi ? Nagie wiedźmy i makabryczne zabawy odciętymi głowami to też nie moje poczucie humoru...
    Czytelnik ()

  • "zwykly czlowiek tego nie zrozumie, potrzebne sa srodki odurzajace wprowadzajace w stan nirvany tylko wtedy mozna doswiadczyc prawdziwego katharsis, proponuje white russian (marihuana) i wtedy przeczytac ta ksiazke " stuprocentowo zgadzam się z tą wypowiedzią. Książka dziwna, miałam wrażenie, jakby to wszystko,co Bułkakow pisał dokładnie to, co w danym momencie podsunęła mu jego zbyt wybujała wyobraźnia i według mnie to wszystko nie ma sensu. Lubię książki i ukrytym przekazem, którego często trzeba się domyślać, jednak ta książka zupełnie mi się nie spodobała.
    Agata ()

  • zwykly czlowiek tego nie zrozumie, potrzebne sa srodki odurzajace wprowadzajace w stan nirvany tylko wtedy mozna doswiadczyc prawdziwego katharsis, proponuje white russian (marihuana) i wtedy przeczytac ta ksiazke - zupelnie inne spojrze - spojrzenie autora (on tez tworzyl pod wplywem tego rodzaju srodkow) pozdrawiam hipokrytow szczegolnie pania Ewe
    :) ()

  • wspaniała książka..polecam serdecznie..chociaz musze się przyznac, ze czytam ja po całej dekadzie bytności w liceum..czemu? Znalazłam w gazecie audiobooka..i się zasłuchałam... Mysle,że jest to ksiażka ponad czasowa... uwielbiam Behemota...wyłam ze smiechu..ale cyt..to trzeba przeczytac...Myśle,ze Tolkien tez by sie jej nie powstydził..
    Evelin (evelinwlodarz {at} yahoo.com)

  • Mistrz i MAłgorzata to na pewno niezwykła książka. Woland jest dobrym diabłem, a jego świta budzi uśmech na twarzy (głównie kot Behemot). Wątek procuratora i oparty na historii z Nowego Testamentu bardzo udany. Dodatkowym atutem jest przystepny język powieści, czyta się ją przyjemnie (w każdym razie tak było w moim wypadku). ale na dzieło sztuki Mi i Ma nie uwazam. pozdrawiaam
    kejt ()

  • do dghnmhdsgdghmghsghsmh - Ewa Stanislawowna (ginewra9 {at} op.pl). Drogi inteligencie. Sądzę, że nie masz chyba bladego pojęcia po co są streszczenia. Nie są tylko po to ,żeby ktoś mógł zrozumieć książkę jeżeli napisana jest trudnym językiem ale także dla maturzystów, którzy przed matura nie bedą czytać na nowo całych lektur! To jest po to żeby sobie przypomnieć mniej więcej gdzie co i jak bo w pracy maturalnej dostaje się punkty za umiejscowienie fragmentu w odniesieniu do całego utworu, tak więc może następnym razem pomyślisz zanim napiszesz tak bezmyślny komentarz :)
    adusia ()

  • Moja ukochana ksiązka. Uwielbiam Bułhakowa. "MiM" przeczytałam o raz pierwszy w II gim. i nic nie zrozumiałam. Pół roku później za namową mojej mamy przeczytałam ją raz jeszcze i pokochałam ją. Najbardziej, co chyba nie dziwi, polubiłam Behemota. Moja kotka, gdyby była chłopcem, zostałaby tak nazwana. Poza tym podobał mi się motyw Poncjusza i Jeszui. Ludzie,którym ta książka się nie spodobała, nie zrozumieli jej pewnie. Radzę przeczytać jeszcze raz. Sama czytałam ją może z kilkanaście. Na stronę ze strzeszczeniem weszłam po wpisaniu w Google frazy "Małgorzata szuka Mistrza". Uwielbiam ten motyw.
    maggie ()

  • Może jestem dziwna, ale zazwyczaj najpierw czytam streszczenie, a później książkę..:D Bardzo często streszczenia mobilizują mnie do przeczytania całej powieści, tak też było i tym razem! Ci, którzy mówią, że jest do niczego, po prostu jej nie rozumieją. Nie lubimy tego, czego nie znamy.
    Milenka ()

  • Och, myślę, że streszczenie M&M to najgłupszy pomysł jaki kiedykolwiek powstał. To jest książka, której nie da się zrozumieć, bez przeczytania i zastanowienia się. Ale, kochane pokolenie kompów i telefonów komórkowych - dla was nie istnieje coś takiego, jak myślenie i twórcza analiza.
    Ewa Stanislawowna (ginewra9 {at} op.pl)






Tagi: