cytaty
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Ach, messer, moja żona, gdybym ją tylko miał, dwadzieścia razy mogłaby zostać wdową! Ale, na szczęście, messer, nie mam żony i, mówiąc szczerze, szczęśliwy jestem, że jej nie mam. Ach, messer, któż by zamienił kawalerską wolność na nieznośne jarzmo!

Co za sens umierać na szpitalnej sali, gdzie słychać tylko jęki i rzężenie śmiertelnie chorych? Czy nie lepiej wydać ucztę za te dwadzieścia siedem tysięcy, a potem zażyć truciznę i przenieść się na tamten świat przy dźwiękach strun, wśród oszołomionych winem pięknych kobiet i wesołych przyjaciół?

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.

Pisarz jest pisarzem, ponieważ pisze, a bynajmniej nie dlatego, że ma legitymację.

Protestuję! - gorąco zawołał Behemot. - Dostojewski jest nieśmiertelny!

Rękopisy nie płoną.

Służące wiedzą wszystko - znacząco wznosząc łapę, zauważył kot. - Jest błędem sądzić, że są ślepe.

Tak, człowiek jest śmiertelny, ale to jeszcze pół biedy. Najgorsze, że to, iż jest śmiertelny, okazuje się niespodziewanie, w tym właśnie sęk!

Trzeba przyznać, że wśród inteligentów także trafiają się wyjątkowo mądrzy ludzie, nie da się temu zaprzeczyć.

Udostępnij




  Dowiedz się więcej
1  Mistrz i Małgorzata - streszczenie
2  Diabeł i jego świta w Mistrzu i Małgorzacie
3  Alternatywna do wersji biblijnej historia Poncjusza Piłata w Mistrzu i Małgorzacie



Komentarze
artykuł / utwór: cytaty


  • nic się nie da zrobiś]ć, Annuszka już kupiła olej słonecznikowy, a nie dość, że go kupiła, to jeszcze go rozlała... To o nieuchronności tego, co nas czeka... Bez komentarza... Kocham tę książkę od lat i czytam co roku na Wielkanoc.
    maja (maja.jasiorowska {at} wp.pl)

  • "Po cóż iść za tropem tego, co się już skończyło?" :) pod koniec, woland do mistrza gdy ten chce podążać za piłatem bodajże... moim zdaniem bardzo uniwersalny :) Mistrz i Małgorzata to najlepsza lektura jaką czytałam :)
    xxOrchixx ()

  • ten cytat o miłosierdziu brzmiał tak: "(...) Mam chyba tylko jedno wyjście - zaopatrzyć się w szmaty i pozatykać nimi wszystkie szpary w ścianach mej sypialni. -O czym pan mówi messer? - zdumiała się Małgorzata (...) -Mówię o miłosierdziu. Niekiedy najzupełniej nieoczekiwanie i zdradliwie wciska się ono w najmniejsze szczeliny. Dlatego właśnie mówiłem o szmatach."
    Kasia (kasica878 {at} wp.pl)

  • "ten który kocha musi dzielić los tego kogo kocha" moz enie dokladny bo z pamieci, chociaz fragment tyczy sie piłata i jego psa, mozna przeniesc go na ludzi:) "jakze bym smial!!!??? alkohol kobiecie??? czysty spirytus" behemot czestuje po balu Małgorzate wzmacniajacym napojem:) byl swietny cytat o milosierdziu, ze pojawia sie w najmniej oczekiwanym momencie, chusteczka Fridy. No i fragment z gra w szachy:) "historia nas osadzi" i wiele wiele innych:)fajna stronka, cytaty z pamieci bo nie mam ksiazki pod reka
    Adam (aderlatka {at} gmail.com)

  • - A ty - mówił Berlioz do poety - bardzo dobrze i odpowiednio satyrycznie pokazałeś, na przykład, narodziny Jezusa, syna bożego, ale dowcip polega na tym, że jeszcze przed Jezusem narodziło się całe mnóstwo synów bożych, jak powiedzmy fenicki Adonis, frygijski Attis, perski Mitra. A tymczasem, krótko mówiąc, żaden z nich się w ogóle nie narodził, żaden z nich nie istniał, nie istniał także i Jezus. Musisz koniecznie zamiast narodzin Jezusa czy też, powiedzmy, hołdu trzech króli, opisać nonsensowne wieści rozpowszechniane o tym hołdzie. Bo z twego poematu wynika, że Jezus narodził się naprawdę! [ to jest bardzo wazne, mowi nam to o przesladowaniu religi i o tym ze pisarze byli wynagradzani jesli negowali istnienie boga]
    luki ()

  • strona jest wporzadku, brakuje paru ciekawych informacji odnosnie tej ksiazki ale i tak jest duzo tego co powinno byc, tresc przydatna na przypomnienie
    patka ()

  • " - Niosła obrzydliwe, niepokojąco żółte kwiaty. Diabli wiedzą, jak się te kwiaty nazywają, ale są to pierwsze kwiaty, jakie się wiosną pokazują w Moskwie. Te kwiaty rysowały się bardzo wyraziście na tle jej czarnego płaszcza. Niosła żółte kwiaty! To niedobry kolor! Skręciła z Twerskiej w zaułek i wtedy się obejrzała." to jest najpiękniejszy cytat. KOcham tą ksiażkę!
    Małgorzata (gosia23432 {at} poczta.onet.pl)

  • Wow... Zrobiłam z całości sporą notatkę :o) Nie chciało mi się czytac utworu, ale po przeczytaniu opracowania jakoś naszła mi na to ochota! :P Zaraz zabieram się do czytania...mimo, że jutro to przerabiamy :P Pozdrawiam, fajniusia stronka :D
    Agnieszka (lisica_91 {at} o2.pl)

  • -Ślicznotko moja..- zaczął tkliwie Korowiow. - Nie jetem ślicznotką - przerwała mu obywatelka. - O, jakże tego żaluje - rozczarowanym głosem powiedział Korowiow, a następnie mówił dalej. - No cóż, jeśli pani sobie tego nie życzy, nie musi być pani ślicznotką, chociaż byłoby to nader przyjemne" :))))
    Dominika ()






Tagi: